Świat jak był zostanie zły…albo inaczej nie umkniemy samotnośći co nas żre jak czerw…

  •      Na  samym początku,pragnę zaznaczyć iż nie mam depresji i nie zamierzam narazie sprawdzać istnienia tamtej strony.Jestem pod wpływem środków odurzających,tak alkoholu jak i innych,w jakimś sensie wpływa to na moje samopoczucie i postrzeganie ale nieznacznie odbiegające od normy jaką jest trzezwość.
  •     Świat do przodu a ja z tyłu zostaje…przynajmniej na dzisiejszy dzień.Zabawne mówić o tym ale dziś zapytał mnie znajomy siedząc przy pifku w jakiejś tam knajpie:”Czy masz na oku jakąś dziewoję?Podoba Ci się jakaś?”.No więc odpowiadam że generalnie tak ale na dzień dzisiejszy z moich skromnych oszczędności i pensji nie stać mnie na posiadanie rzeczonej.Na co kolega pokiwał smętnie głową i przyznał mi rację.Żeby nie było kolega pracuje w renomowanej firmie,ba,nawet ośmieliłbym rzec się korporacji.Grunt to zrozumienie,on zarabia więc szwęda się po klubach i podrywa te dziewczyny.Miło więc z jego strony kiedy dowiedziawszy się ile wyciągam miesięcznie pokiwał tylko głową i powiedział że mam rację w swoim rozumowaniu.Miło wiedzieć że czasem ktoś przyznaje ci rację.
  •      Kontynuując jednak zamierzam coś zmienić u siebie jednakowoż czy warto kiedy wokół sami materialiści?Odpowiedz:rzecz jasna że warto,warto bo skoro wszyscy materialistami to może jak i ja zostanę to mnie doceniać zaczną.Innych nie ma a jeśli są to jest ich tak niewielu że nie warto sobie głowy zawracać.Tak jak powiedział kolega:”wierzę w uzdrawiającą moc pieniądza.”
  •      PS.kocham ludzi:P